Julia Czuczejko o „85625” Macieja Jarczyńskiego

Recenzja filmu Macieja Jarczyńskiego pt. „85625”, który zajął I miejsce w konkursie filmowym VI Festiwalu Filmów Amatorskich i Niezależnych „Filmowe Południe” – Mikołów 2015.

Autorką recenzji jest Julia Czuczejko, uczennica klasa 2F I Liceum Ogólnokształcącego im. Karola Miarki w Mikołowie.

Tak jak większość nastolatków preferuję filmy znacznie odbiegające od rzeczywistości. Jednak w niedzielny wieczór na moim ekranie zagościł film dokumentalny Macieja Jarczyńskiego pt. „85625”. Produkcja nie jest długa, trwa zaledwie osiemnaście minut. Opowiada o losach Zbigniewa Kołakowskiego, który w czasie drugiej wojny światowej przeżył piekło jako więzień obozu w Sachsenhausen i Flossenburgu cudem unikając śmierci i to nie jeden raz.

Wszystkie zdjęcia jak i ilustracje wykonał reżyser Maciej Jarczyński, ale to pan Zbigniew Kołakowski opowiada swoją historię.

 

Grafiki pojawiające się w trakcie nagrania nie należą do najpiękniejszych. Przedstawiają brutalne i traumatyczne sceny. Mają za zadanie poruszyć widza, przybliżyć mu okrucieństwo jakiego świadkami byli ludzie w tamtych czasach oraz sam pan Kołakowski. Oprawa muzyczna jest dobra, ale tylko dobra. W trakcie filmu emocje narastają. Sama przyłapałam się na tym jakbym wpadła w trans. Jakbym przeniosła się do tych mrocznych lat. Niestety muzyka chóralna gwałtownie wyrywa nas z tego transu, co według mnie całkowicie niszczy spójność dzieła. Gdyby nie to, ten film oglądałoby się znaczniej płynniej jednocześnie zyskując możliwość pełnego skupienia się na historii.

Uważam, że powinno powstawać więcej filmów takich jak ten. Efekty dźwiękowe były do przebrnięcia, ale i tak nie zmienia to faktu, że wywołały u mnie negatywne emocje i nie poprawiły odbioru dzieła. Jednakże to nie skreśla tego filmu. Jest godny polecenia szczególnie, jeśli chodzi o wartość historyczną jaką niesie.

Film „85625” Macieja Jarczyńskiego można zobaczyć tutaj.

Fotosy użyte w artykule pochodzą ze strony http://www.ack.ug.edu.pl/

Dodaj komentarz