Zabsurdalizowani Katowiczanie

Zabsurdalizować (czas.)
1. pomniejszyć znaczenie czegoś;
2. spowodować, że coś stanie się absurdalne


„Cóż za absurdalny rok!” – chciałoby się napisać. Dlaczego? A dlatego, że w minionym roku zespół z Pawłem Trzepizurem przejął katowicką scenę undergroundowego filmu klasy B, pod niewinnie brzmiącym szyldem – Krypty Absurdu. Spotkania „sekty, wierzącej w potencjał kina klasy B” odbywały się w, jakżeby inaczej, pubie-barze Absurdalnej.

Szarobury wieczór, w dali, ukryta pod smogiem ulica Mariacka, ludzie  w kapturach i płaszczach – taki obraz najbardziej mnie popychał do comiesięcznego pojawienia się  na kolejnym spotkaniu, gdzie nie musiałem martwić się o własną tożsamość, tylko usiąść z wyśmienitym trunkiem w ręce obok innych pragnąc tylko jednego – rozkoszować się kinem, gagami, obrazami lejącej się krwi czy pościgiem lisa.

 

Pokazy Krypty Absurdu w liczbach:

  • W sumie – 15 pokazów (12 comiesięcznych w Absurdalnej + 3 befory festiwalowe (Częstochowa – Chorzów – Gliwice).
  • Pokazano widzom 82 filmy + 21 na beforach
  • Najkrótszy film trwał 30 sekund (trailer morderczych pączków), najdłuższy to „Italian Spiderman” – 40 minut.
  • Na 12 pokazach pojawiło się ponad 1150 osób.
  • Najwięcej filmów dotarło z USA, na drugim miejscu jest Hiszpania. Nasze małe zagłębie kina klasy B w Europie.
  • Na 3 ostatnich pokazach w drugim sezonie (10-12) wyświetlono 3 filmy polskich twórców.

 

„W maju zeszłego roku świadkowie idący przez katowicki rynek mogli doświadczyć wydarzenia niecodziennego – zauważono wielki korowód młodych ludzi, którzy domagali się oddania Katowic w ręce Absurdu – wystartował I Festiwal Krypty Absurdu!” – meldowała pewna gazeta.
Przez równe trzy dni i noce można było oddać się w objęcia Pani Absurdalnej, która dostarczyła produkcje takie jak: „Kung Fury„, „To Die is Hard” czy „Poultrygeist: noc kurczęcich trucheł„. Podczas seansów w Absurdalnej, Drzwiach Zwanych Koniem i afterze w Królestwie pojawiło się ponad 300 osób, a w paradzie inaugurującej festiwal wzięło udział ponad 150 osób.

  

W imieniu moim oraz całej ekipy zajmującej się organizacją Krypty Absurdu chcielibyśmy gorąco podziękować za tak duże zainteresowanie naszymi pokazami. Spotkaliśmy się 15 pokazach i 3 dniowym festiwal – coś niesamowitego! To dzięki wam wertowanie Internetu w poszukiwaniu dziwnych filmów to czysta przyjemność. Rok 2018 przyniesie wiele dobrych/złych filmów i wspaniałe święto dziwnego kina które szykujemy dla was na drugą połowę maja!” – podsumowuje i zaprasza Paweł Trzepizur.

Zabsurdalizowani Katowiczanie to zatem ludzie, którzy nie tylko powodują, że coś staje się absurdalne, oni T W O R Z Ą i K R E U J Ą absurd. Zaś co do pomniejszania to i w ich przypadku jest całkowicie odwrotnie – wynoszą na piedestał Kultury kino klasy B.
I ja, w imieniu całego Filmowego Południa, zapraszam na kolejny sezon Krypty, która na pewno zapadnie na długo w waszych pamięciach.